Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

[debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie

[debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez Sereus von Ahabejż 13 lis 2017, o 02:04

Long live and prosper!

Pomyślałem, że spróbuję wrócić, albo przynajmniej się zreanimować. Wiem, wiem - wiele razy cośtam próbowałem i wychodziły z tego złogi w okrężnicy. Nie wiem czym tym razem spróbuję się zająć, ale zacznę z grubej rurki.

***

W Sarmacji jest wiele rzeczy które mnie zniechęcają do działania. Głównie jest to dość nikły odzew i wysoki próg wejścia. Wysoki, mimo że wydaje się niski. Teoretycznie mogę wszystko, w praktyce brak tutoriala - czegoś co kończyłoby się jakimś stanowiskiem - z obowiązkami i zarobkiem.

***

Ale ja nie o tym. Chciałem się z wami podzielić pomysłem na utworzenie nowego prawa, nowej instytucji. I to takiej, jakiej jak mniemam nie ma w całym Pollinie. Może kilka słów wprowadzenia.

W naszej rzeczywistości często dochodzi do konfliktów personalnych. Stosunkowo często przeradzają się one w przewlekłe konflikty, ciąganie po sądach, wzajemne podgryzanie się. Często nie da się tych konfliktów rozwiązać na bazie prawa jako takiego i każdy wyrok tylko zaostrza sytuację. Doświadczył tego chyba każdy z osobna, ale też całe prowincje.

Zacząłem więc kminić jak by takie problemy rozwiązać, swego czasu - doszukując się problemu w mocno wodzowskim systemie władzy w KS zaproponowałem głęboką zmianę prawa (o tu) i ustroju. Wciąż uważam, ze wiele z tamtych pomysłów jest pomysłami dobrymi. W szczególności uregulowanie kwestii referendów i woli narodu. Szczególnie zaś zapisy:

  • gdy wniosek poprze mniej niż 50% posłów, przy składzie osobowym minimum 55% wszystkich posłów, wówczas wniosek zostaje odrzucony bez uwag (dodatkowo, jeśli poprze go poniżej 33% posłów, można wręcz zabronić skierowania podobnego wniosku przez kolejne 3 miesiące),
  • gdy wniosek poprze więcej niż 50% posłów, przy składzie osobowym minimum 55% wszystkich posłów, wówczas zarządzane jest skrócenie kadencji i w przeciągu 4 tygodni przeprowadza się wybór Księcia. Bieżący Książę z automatu staje się kandydatem, chyba że sam określi inaczej.
  • gdy wniosek spotka się z poparciem ponad 2/3 posłów przy składzie osobowym minimum 55% wszystkich posłów, stwierdza się opróżnienie tronu i przeprowadza wybór Księcia w przeciągu czterech tygodni. Dotychczasowy Książę nie może kandydować.


Chodzi mi konkretenie o rozróżnienie co dzieje się z wnioskiem ludu, jeśli z jednej strony posiada on silne poparcie, ale nie wystarczające do drastycznych działań. Tak zwana trzecia droga.

Dużo do przemyślenia dał mi Sławetny Baronet Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste. To co przedstawię poniżej jest niejako kompilacją moich przemyśleń odnośnie ustroju, jak i inspiracji wynikających z lektury jego postu. Jest to też swoisty wyraz skruchy, wobec moich wielu ostrych, niechętnych do kompromisu wypowiedzi. Ponownie też, prosiłbym jakąś dobrą prawniczą duszę o przełożenie moich przemyśleń na język prawniczy.

Szkic Ustawy o Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjnym

Art 1.
o powołaniu Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjnego

  1. Powołuje się Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne, zwane dalej Kolegium;
  2. Kolegium jest instytucją centralną i nadrzędną wobec innych kolegiów;
  3. Kolegium składa się z Komisarzy Kolegium (zwani dalej Komisarzami), w liczbie czterech, którzy są sobie równi w ramach pełnionych funkcji;

Art 2.
o ustroju Kolegium

  1. Komisarze są powoływani na swoją funkcję na okres dwóch miesięcy. Bez prawa wyboru przez następną kadencję.
  2. Komisarze w czasie pełnienia funkcji nie mogą być skazani na karę więzienia. Prawomocny wyrok automatycznie wygasza ich funkcję.
  3. Komisarzy powołuje się w następującym trybie:
    1. Komisarza Książęcego powołuje Książę Sarmacji;
    2. Komisarza Asesorskiego powołuje Trybunał Koronny;
    3. Komisarza Sejmowego powołuje Sejm;
    4. Komisarza Ludowego powołuje się poprzez losowanie wśród aktywnych obywateli, którzy nie pełnią funkcji: Posła, Kanclerza, Asesora, Księcia, bądź Marszałka Dworu;
    5. Kandydat na Komisarza ma prawo nie przyjąć nominacji;
  4. Jeśli kadencja Komisarza wygasła, ale prowadzi on sprawę, to prowadzi ją do końca;
  5. Komisarze, na drodze losowania wyłaniają spośród siebie Przewodniczącego;

Art 3
o celach i funkcjach Kolegium

  1. Celem istnienia Kolegium jest rozwiązywanie sporów na drodze negocjacji i kontroli;
  2. Kolegium nie wydaje wyroków o mocy prawnej;
  3. Kolegium wydaje Opinie;
  4. Komisarze są zobowiązani do dążenia do zgody zarówno w ramach funkcji jak i poza nią;
  5. Komisarze w ramach swojej funkcji kierują się własną moralnością i poczuciem sprawiedliwości;
  6. Opinie wydawane są w dwóch trybach:
    1. Ogólnym - jeśli daną opinię popiera trzech Komisarzy
    2. Odrębnym - każdy z Komisarzy ma prawo do uzupełnienia, bądź niezgodzenia się z innymi Opiniami;
    3. Jeśli nie uda się uzgodnić Opinii w trybie Ogólnym, nie jest ona publikowana

Art 4
o zakresie i trybie spraw kierowanych do Kolegium

  1. Do Kolegium zwrócić się dowolny mieszkaniec Księstwa Sarmacji;
  2. Kolegium może z własnej inicjatywy zająć się sprawą ważką społecznie;
  3. Rozróżnia się dwa tryby spraw:
    1. Zapytanie - w przeciągu tygodnia Kolegium zapoznaje się z dokumentacją sprawy i wydaje Opinię. Opinia nie jest prawomocna, należy ją jednak przedstawić na odpowiednim (wskazanym w zapytaniu) forum. Wraz z możliwością zaleceń co do zmian prawnych.
    2. Mediacja - deklaracja minimum dwóch stron, które deklarują chęć porozumienia.
  4. W szczególności wyróżnia się oddzielne tryby spraw:
    1. Mediacja Książęca - Książę w może poprosić Kolegium o podjęcie mediacji między stronami których działanie negatywnie wpływa na społeczeństwo sarmackie.
    2. Zapytanie Procesowe - Asesor prowadzący sprawę w Trybunale Koronnym, może skierować zapytanie o Opinię do Komisarzy Kolegium. Jeśli którykolwiek z Komisarzy jest stroną w sprawie wyznacza się jego zastępce w trybie Art 2 pkt 3;
    3. Mediacja Procesowa - Jeśli Trybunał Koronny w toku postępowania Procesowego dojdzie do konkluzji, że wyrok skazujący nie rozwiąże konfliktu (w szczególności sprawy o zniesławienie, groźby karalne i powództwa cywilne) może w ramach wyroku nakazać Mediację Procesową. Jeśli którykolwiek z Komisarzy jest stroną w sprawie wyznacza się jego zastępce w trybie Art 2 pkt 3;
    4. Mediacja Sejmowa - Sejm może podjąć uchwałę w sprawie dotyczącej konfliktu ważkiego społecznie i wystąpić w niej o Mediację Sejmową. Jeśli którykolwiek z Komisarzy jest stroną w sprawie wyznacza się jego zastępce w trybie Art 2 pkt 3;
    5. Kolegium w ramach wyżej wymienionych spraw ma prawo wzywania świadków i dyscyplinowania stron, aż do uzyskania konsensusu.
    6. Świadkowie w ramach wyżej wymienionych spraw mają obowiązek stawić się pod groźbą grzywny.

Art 5.
o specjalnych uprawnieniach Kolegium

  1. Kolegium nie posiada władzy wykonawczej za wyjątkiem Referendum i Sejmu Ludowego
    1. Referendum Ludowe zwołuje Książę na wniosek Kolegium w terminie nie dłuższym niż dwa tygodnie.
    2. Referendum Ludowe jest referendum, którego wynik ma moc ustawy.
    3. Celem Referendum Ludowego jest odpowiedź na pytanie zamknięte we wniosku o referendum.
    4. Sejm Ludowy jest organem powołanym przez Księcia na wniosek Kolegium do rozstrzygnięcia przedmiotu wniosku i obraduje niezależnie od Sejmu.
    5. Książę powołuje Sejm Ludowy w terminie nie późniejszym niż tydzień od daty otrzymania wniosku.
    6. Sejm Ludowy kończy swoje obrady w momencie uchwalenia ustawy regulującej przedmiot wniosku.
    7. W przepisach porządkowych Sejmu Ludowego używa się Regulaminu Sejmu, z uwzględnieniem, że każdy obywatel jest posłem.
  2. Kolegium może skierować do Księcia wniosek o Referendum lub Sejm Ludowy na podstawie:
    1. Prośby minimum 10% aktywnych obywateli;
    2. Prośby minimum 10% obywateli;
    3. Uchwały Sejmu, która zyskała poparcie minimum 50% bezwzględnej liczby głosów;
    4. Prośby Księcia.
  3. Po obradach nad w/w prośbą Komisarze Kolegium wydają Opinie Odrębne i zaznaczają czy popierają złożenie wniosku.
  4. Kolegium kieruje wniosek do Księcia wtedy i tylko wtedy gdy 3 z 4 Komisarzy Kolegium poprze wniosek.
  5. Jeśli zgodne są 2 z 4 opinii prośba może być ponownie przedmiotem obrad Kolegium, gdy dwukrotnie wniosek nie uzyska większości jest odrzucany

Art 6.
o przywilejach

  1. Komisarze Kolegium uznawani są za funkcjonariuszy publicznych w randze Sekretarzy lub Wiceministrów.


Kilka uwag na koniec.

  • Nazwy są oczywiście umowne, choć bardzo nalegałbym na pozostawienie słów "Kolegium" i "Mediacja" które najpełniej wyrażają rolę tego organu.
  • W pierwotnym pomyśle zakładałem, że Komisarzami muszą być osoby o randze co najmniej baroneta. Nie wiem czy to dobra droga.
  • Samo Kolegium, co zresztą widać w pomyśle, nie ma bezpośredniej władzy. Na tym mi zależało, by ten autorytet był nieostry, bo i do nieostrych spraw jest przedstawiony.
  • Jedyna realna władza - czyli wymuszenie na Księciu chwilowe oddanie władzy w ręce ludzi jest o tyle istotna, że reguluje samą instytucję referendum. Zresztą myślę, że tak skonstruowane przepisy od ręki określają w jakiej sytuacji referendum jest wiążące.
  • Szczególnym przypadkiem referendum jest Sejm Ludowy. Mam wrażenie, że potrzeba Sejmu Walnego/Wielkiego pojawia się, gdy wszyscy chcą zadecydować o jakiejś jednej, ważkiej kwestii. Gdy sprawa ucicha, powoli przestaje się działać Sejm. Taka furtka jak tu daję może rozwiązać sprawę - Sejm wszystkich obywateli jest używany tylko do wypracowania konkretnego rozwiązania, którego do tej pory nie udało się rozwiązać.
  • Nie ma tego wprost powiedziane w projekcie, ale obrady, przesłuchania etc stałyby się sprawą niejawną. Jawne byłyby Opinie.
  • Nie ma tu również powiedziane wprost, ale zachęcam by np. Komisarz Sejmowy wcale nie był posłem etc.
  • Zakładam, że podobne kolegia mogą chcieć założyć pomniejsze jednostki, stąd też przepis o nadrzędności Kolegium.
||Wicehrabia Sereus von Ahabejż,
w wędrówkach różnych zaprawion
piórem, stopą i liczydłem
Obrazek
Panny Sclavińskie, Diuczessy Wspomożycielki!
Pokornie prosimy!
Błogosławione Owoce Wasze
Raczcie zesłać!
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez RCA 13 lis 2017, o 06:44

Dzień dobry.

Dwa uwago-pytania. 1) czy obecne przepisy umożliwiające mediacje to za mało? Ja rozumiem, że to coś szerszego tu nam jest proponowanego, ale jednak. No i 2) skąd wziąć na to ludzi? Już teraz są problemy by znaleźć asesorow, posłów, a co jak kolejne 4 osoby, pod dużym rygorem, miałyby być znalezione?

Pozdrawiam!
Z poważaniem,
hrabia Robert von Thorn
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Konsulat Sclavinii
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Trybunał Koronny
Dobry Obywatel
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez Ekaton 13 lis 2017, o 07:19

Abstrahując od treści ustawy, z którą zapoznam się, gdy wrócę do domu po całym dniu trudów - bardzo ładny skrót nazwowy wychodzi!
/—/ Emil Potocki
Nominalny Cesarz Schaletau, władca, obywatel Królestwa Dreamlandu,
Ojciec Założyciel Sclavinii, Lord-Szambelan Stowarzyszenia Błękitnej Łuny.
Avatar użytkownika
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez Sereus von Ahabejż 13 lis 2017, o 10:19

W odpowiedzi ;)
Ekaton napisał(a):
Abstrahując od treści ustawy, z którą zapoznam się, gdy wrócę do domu po całym dniu trudów - bardzo ładny skrót nazwowy wychodzi!

KON jaki jest, każdy widzi...

RCA napisał(a):1) czy obecne przepisy umożliwiające mediacje to za mało? Ja rozumiem, że to coś szerszego tu nam jest proponowanego, ale jednak.


Po pierwsze - główną myślą proponowanej ustawy jest rozwiązywanie konfliktów które, ze swej natury wymykają się tradycyjnym mediacjom sądowym. Chodzi mi np. o konflikty jak nie przymierzając pomiędzy Diukiem Torpedem a Diukiem Kwazim.
Po drugie i nie mniej ważne - Kolegium może dać platformę do mediacji na poziomie grup społecznych.
Po trzecie - jest to pierwszy od dawna, niedestrukcyjny, instrument władzy. Książę, Trybunał i Sejm otrzymują prerogatywę wymuszenia mediacji choćby w sytuacji gdy wszyscy inni by oszaleli. Warte odnotowania jest to, że stroną takiej wymuszonej mediacji może być również Książę Sarmacji. Pomyślmy jak mogłaby wyglądać sytuacja KS gdyby zamiast sądów, żądań abdykacji etc, podjęto mediację między stronami Teutońskiego Maja, Baridajskiego Sierpnia czy Unii z Mandragorystanem? Czy gdyby ktoś "z zewnątrz" powiedział wówczas STOP i nakazał usiąść Władzy i Ludowi usiąść do stołu i pogadać, czy nie byłoby szansy by rozwiązać te sytuacje polubownie?
Po czwarte - jedyna realna władza Kolegium pozwala na zaangażowanie całego narodu do rozstrzygania konfliktów i to nie tylko w formie suchego referendum.

RCA napisał(a):2) skąd wziąć na to ludzi? Już teraz są problemy by znaleźć asesorow, posłów, a co jak kolejne 4 osoby, pod dużym rygorem, miałyby być znalezione?


Z jednej strony nie ma żadnych konkretnych wymagań, nie jest wymaganie kandydowanie jako takie. Komisarze są wybierani przez podmioty dowolnie. Nie muszą być one członkami tych podmiotów, ale też nie jest to zabronione. Jedynie przedstawiciel ludu nie może być Posłem, Kanclerzem, Asesorem, Księciem, bądź Marszałkiem Dworu. Ale myślę że to oczywistość - wszak ono z samego przyrodzenia mają swojego przedstawiciela w Kolegium.

Można więc szeroko łowić i kusić osoby, które z różnych przyczyn nie chcą piastować stanowisk czysto politycznych i sztywno związanych z normami prawnymi. Jednocześnie wymuszona kadencyjność (nie wolno być dwakroć z rzędu komisarzem danego typu) daje możliwość rotacji i odpoczynku.

Mam nadzieję że rozwiałem wątpliwości.
S.
||Wicehrabia Sereus von Ahabejż,
w wędrówkach różnych zaprawion
piórem, stopą i liczydłem
Obrazek
Panny Sclavińskie, Diuczessy Wspomożycielki!
Pokornie prosimy!
Błogosławione Owoce Wasze
Raczcie zesłać!
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez RCA 13 lis 2017, o 11:13

Serieus Ahabejż napisał(a):Po pierwsze - główną myślą proponowanej ustawy jest rozwiązywanie konfliktów które, ze swej natury wymykają się tradycyjnym mediacjom sądowym. Chodzi mi np. o konflikty jak nie przymierzając pomiędzy Diukiem Torpedem a Diukiem Kwazim.

Nie znam tego konfliktu, trudno mi się odnieść ;)

Serieus Ahabejż napisał(a):Po drugie i nie mniej ważne - Kolegium może dać platformę do mediacji na poziomie grup społecznych.

O ile przemawia to do mnie bardziej niż inne argumenty, tak... nie widzę obecnie żadnych konfliktów na poziomie grup społecznych. Są jakieś? Były jakieś?

Serieus Ahabejż napisał(a):Po trzecie - jest to pierwszy od dawna, niedestrukcyjny, instrument władzy. Książę, Trybunał i Sejm otrzymują prerogatywę wymuszenia mediacji choćby w sytuacji gdy wszyscy inni by oszaleli. Warte odnotowania jest to, że stroną takiej wymuszonej mediacji może być również Książę Sarmacji.

Wymuszone? W mikronacjach? A jak zapewnić owo wymuszenie? Jaka sankcja za olanie procesu?

Serieus Ahabejż napisał(a):Po czwarte - jedyna realna władza Kolegium pozwala na zaangażowanie całego narodu do rozstrzygania konfliktów i to nie tylko w formie suchego referendum.

Nie wiem czy angażowanie całego społeczeństwa do rozstrzygania konfliktów to dobra sprawa. W każdym konflikcie, także tym, który kończy się jakimś porozumieniem i konsensusem, są osoby niezadowolone/pokrzywdzone. Sam konsensus jest wynikiem umowy między stronami. Nie umowy win-win, takich jest szalenie mało. Zaangażowanie społeczeństwa to podzielenie społeczeństwa.

Serieus Ahabejż napisał(a):Jedynie przedstawiciel ludu nie może być Posłem, Kanclerzem, Asesorem, Księciem, bądź Marszałkiem Dworu. Ale myślę że to oczywistość - wszak ono z samego przyrodzenia mają swojego przedstawiciela w Kolegium.

Kanclerz nie, ale minister już tak? :)
Ale policzmy: 7+1+5+1+1 = 15 osób. Na faktycznie około 25-30 aktywnych. Reszcie się nic nie chce. Jak je zmusić? Jak je zachęcić? O tym mówię. Łowić szeroko piszesz... ale z drugiej strony nie bierzesz pod uwagę faktu, że ludzi do niczego nie zmusisz. Nie możesz nawet próbować :) Wiesz doskonale, że to tak nie działa.

To jest ciekawy projekt, ale wydaje mi się, że na wdrożenie go jest nas za mało, jednak można by próbować pewne jego elementy wdrożyć w instytucjach, które już istnieją. Obecnie model mediacji jest mało wykorzystywany (wcale?) gdyby zrobić go obowiązkowym punktem każdego sporu to kto wie jak by się to toczyło dalej? Co Ty na to?
Z poważaniem,
hrabia Robert von Thorn
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Konsulat Sclavinii
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Trybunał Koronny
Dobry Obywatel
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez Sereus von Ahabejż 13 lis 2017, o 12:11

Ad. 1.
Konflikt Diuka Torpeda i Diuka Kwaziego to stary konflikt który wiązał się z narracyjnym lonfliktem Baridas-Teutonia. Zakończył się ostatecznie po latach wybudowaniem Bramy w murze ;)

Ad. 2.
O ile przemawia to do mnie bardziej niż inne argumenty, tak... nie widzę obecnie żadnych konfliktów na poziomie grup społecznych. Są jakieś? Były jakieś?

Na myśli miałem konkretnie Baridajski Sierpień czy Teutoński Maj. I jakie możliwości by się wówczas otworzyły. Oczywiście, że w tak ostrych konfliktach nie rozwiąże to z mety sprawy. Ale sygnał wyhamowania (i wychamowania) mógłby być kluczowy.

Ad. 3.
Wymuszone? W mikronacjach? A jak zapewnić owo wymuszenie? Jaka sankcja za olanie procesu?

Tu jest praca dla naszych prawników. Zasadniczo chciałem by KON działał na zasadzie marchewki. Jeśli chodzi o ograniczenia i wymuszenia - myślę że np. wymuszona mediacja działałaby jak wzajemny zakaz zbliżania do czasu opracowania rozwiązania, być może jakieś grzywny (procentowe)?. Nie jest to wielka rzecz, ale niedogodność która może motywować do szukania porozumienia.

Ad. 4.
Nie wiem czy angażowanie całego społeczeństwa do rozstrzygania konfliktów to dobra sprawa. W każdym konflikcie, także tym, który kończy się jakimś porozumieniem i konsensusem, są osoby niezadowolone/pokrzywdzone. Sam konsensus jest wynikiem umowy między stronami. Nie umowy win-win, takich jest szalenie mało. Zaangażowanie społeczeństwa to podzielenie społeczeństwa.


Myślałem raczej o sytuacji np. dyskusji jak ta dot. powołania Sejmu Wielkiego czy zmian dot. podatków - żeby przypomnieć sytuacje kiedy pojawiała się kwestia referendum. Jest to też alternatywa dla Sejmu Wielkiego/Walnego. Mająca jego zalety - szerokie zaangażowanie, poczucie decydowania, bez jego wad - gdy gorączka danego projektu wygasa, Sejm Ludowy wygasa sam z siebie.

Ad. 5.
Kanclerz nie, ale minister już tak? :)
Ale policzmy: 7+1+5+1+1 = 15 osób. Na faktycznie około 25-30 aktywnych.

Jak mówiłem, ograniczenie dot. tylko jednego Komisarza ;)

Wciąż mówimy o tym, że 15 osób dostaje swojego dodatkowego reprezentanta, w końcu pozostałe mają go z przyrodzenia. W takim wypadku, mówimy,  że losowa osoba z tych 15 osób może stać się Komisarzem Ludowym. Można też rozszerzyć to dość dowolnie na obywateli nieaktywnych (np. nieaktywnych od 60 dni), zachęcając ich tym samym do powrotu.

A funkcja jest ciekawa, dlatego, że mimo jakiegoś wpływu na prawo KS nie jest się skrępowanym koniecznością wpasowania się w istniejące ramy kodeksów. Idealne miejsce dla ludzi z poczuciem misji ;)

I na koniec...
Obecnie model mediacji jest mało wykorzystywany (wcale?) gdyby zrobić go obowiązkowym punktem każdego sporu to kto wie jak by się to toczyło dalej? Co Ty na to?

Oczywiście! To jest w pewien sposób duchem tego pomysłu. Uznałem jednak, że warto pociągnąć go dalej. Pomyśl ile aktywności i narracji możemy zyskać ogłaszając, że oto w Sarmacji narodziła się Czwarta Władza.
||Wicehrabia Sereus von Ahabejż,
w wędrówkach różnych zaprawion
piórem, stopą i liczydłem
Obrazek
Panny Sclavińskie, Diuczessy Wspomożycielki!
Pokornie prosimy!
Błogosławione Owoce Wasze
Raczcie zesłać!
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez RCA 13 lis 2017, o 12:39

Serieus Ahabejż napisał(a):Konflikt Diuka Torpeda i Diuka Kwaziego to stary konflikt który wiązał się z narracyjnym konfliktem Baridas-Teutonia. Zakończył się ostatecznie po latach wybudowaniem Bramy w murze ;)

Dzięki! Chętnie kiedyś poczytam o tym więcej :)

Serieus Ahabejż napisał(a):Na myśli miałem konkretnie Baridajski Sierpień czy Teutoński Maj. I jakie możliwości by się wówczas otworzyły. Oczywiście, że w tak ostrych konfliktach nie rozwiąże to z mety sprawy. Ale sygnał wyhamowania (i wychamowania) mógłby być kluczowy.

Baridajski Sierpień (1,5 roku temu), Teutoński Maj (2006), Wandejski Czerwiec (2007) i Wandejski Maj (2014), konflikt Baridas-Teutonia (2007-2008?). Po co te daty? Aby coś zobrazować. Proponujesz z rozmachem fajne rozwiązanie, które ma m.in odnosić się do tego typu konfliktów. Konfliktów, które w historii Sarmacji (15,5 roku) pojawiały się raptem kilkukrotnie. Ostatni 1,5 roku temu. Czy wobec tego nie lepiej nie tyle powoływać stale działającą "instytucję" a zakodować w konstytucji rozdział o Sejmie Mediacyjnym, który powoływany by był automatycznie w przypadku właśnie takich wydarzeń? Wówczas w zasadzie odpadają moje obiekcje związane z a) przymusowością, b) ilością ludzi i zainteresowaniem.

Serieus Ahabejż napisał(a):Tu jest praca dla naszych prawników. Zasadniczo chciałem by KON działał na zasadzie marchewki. Jeśli chodzi o ograniczenia i wymuszenia - myślę że np. wymuszona mediacja działałaby jak wzajemny zakaz zbliżania do czasu opracowania rozwiązania, być może jakieś grzywny (procentowe)?. Nie jest to wielka rzecz, ale niedogodność która może motywować do szukania porozumienia.

Grzywna, zakaz zbliżania się (wiem, że nie per se) to narzędzia, które są dziś w gestii Prefektury i Trybunału Koronnego. Potrzebna jest nam trzecia instytucja władająca nimi? Nie robi się to trochę wówczas państwo policyjne, gdzie przymus jest nadrzędny wobec chęci dobrowolnej zabawy?

Serieus Ahabejż napisał(a):Oczywiście! To jest w pewien sposób duchem tego pomysłu. Uznałem jednak, że warto pociągnąć go dalej. Pomyśl ile aktywności i narracji możemy zyskać ogłaszając, że oto w Sarmacji narodziła się Czwarta Władza.

Ale jak najbardziej. Pytanie tylko czy aby na pewno jej potrzebujemy :) Mamy prasę, mamy zaangażowane w komentarze społeczeństwo. Kontrol działa. Pytanie czy kij kolejny na niepokornych jest nam potrzebny :)
Z poważaniem,
hrabia Robert von Thorn
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Konsulat Sclavinii
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Trybunał Koronny
Dobry Obywatel
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez Roland 13 lis 2017, o 23:22

Komisarze w czasie pełnienia funkcji nie mogą być skazani na karę więzienia

Ja rozumiem co autor miał na myśli, ale obawiam się, że powyższe zdanie nie realizuje tej myśli, a nawet odwraca ją o 180 stopni, wprowadzając immunitet :D
(—) Roland hr. Heach-Romański,
Główny Architekt Konsulatu, były funkcjonariusz,
płodny artysta, a także oddany systemowiec
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: [debata o mediacji] Kolegium Opiniotwórczo-Negocjacyjne

Postprzez Sereus von Ahabejż 14 lis 2017, o 00:47

Pytanie tylko czy aby na pewno jej potrzebujemy


A dlaczego nie zadamy innego pytania?

Czy na pewno to chcemy?


***

Myślałem cały dzień co odpowiedzieć i jak sprawę ugryźć. I przyszły mi do głowy różne pomysły. Nim jednak o nich wspomnę, powiem o koncepcjach narracyjnych, które realizuje mój pomysł i które (z mojego punktu widzenia) są dalece ważniejsze niż "czy potrzebujemy?".

Zaczynając od jajka...

Matematyka to piękna idea, w dużej mierze ze względu na swoją elastyczność. Zwięzłość i jednoznaczność zapisu. Myśląc o ustawodawstwie Sarmackim moim marzeniem jest właśnie takie piękno. Rażą mnie niespójności i to że coś umyka przepisom.

Gdy więc zapoznałem się ze sporem związanym z BS, doszedłem do wniosku, że w prawodawstwie brak jest możliwości kontroli Księcia. Nie tyle z powodu podejrzenia, co z powodów prozaicznych - człowiek pod kontrolą to człowiek któremu bardziej ufamy. Dodatkowo miecz rotacji mógł być katalizatorem nowych zmian. Stąd moje poprzednie wystąpienie.

Wciąż uważam, że kontrola społeczna jest cholernie ważną rzeczą, ale idea Nadzoru Obywatelsko-Cywilnego nigdy nie ujrzała światła dziennego. Jego główną ideą była możliwość odwołania Księcia w ramach Referendum. W toku prac nad tym powstało Kolegium jako swego rodzaju interfejs między organami władzy a Księciem i ludem. Kolegium mające możliwość wymuszenia ogłoszenia referendum nawet gdy władza tego nie chce.

Ale pojawiła się myśl, że ci ludzie będą co dzień spotykali się z koniecznością dojścia do konsensusu we własznych szeregach (pierwotnie Kolegium miało mieć nawet 8 osób). Sam projekt zaczął dążyć do kwestii mediacji. Najpierw wewnętrznej, a po ustaleniu, że w zasadzie to ma dawać członkom sporą swobodę w opiniowaniu wniosków - skasowałem niemal całą część dot. kontroli władzy, zostawiając tylko część dot. referendów, ale w formie ogólniejszej - tj. pozwalającą grupie obywateli używać referendów jako swoistych sondaży, a rozwijając ideę Sejmu Wielkiego - wymyśliłem Sejm Ludowy.

Przepisałem za to koncepcję mediacji, tworząc wymuszoną mediację i dałem nowe ramy na tworzenie samego Kolegium.

Myli się też Pan mówiąc
Pytanie czy kij kolejny na niepokornych jest nam potrzebny


Nie nazwałbym mojego pomysłu kijem, raczej marchewką. Pozwala on uciec ze spirali wzajemnych animozji, daje możliwość rozwoju i otwiera perspektywy narracyjne. W najgorszym wypadku - konflikt trafia do zamrażaki i ma szansę sam się wygasić po wzięciu głębokiego oddechu przez strony.

Zarzuca mi Pan także że konflikty tego typu są rzadkie - a ja odpowiem, że zawsze budzimy się w nich z gatkam w kostkach.

Nie jest kosztem by taka instytucja działała sama z siebie, a wydaje mi się że dobrze by zaistniała.

***

Mam w głowie alternatywny koncept gdzie istnieje Nadzorca Negocjacji (NN) - który ma listę prawników zajmujących się mediacjami i kieruje osoby zainteresowane do odpowiedniego prawnika. Brakuje mi jednak idei kolegialności i owych Referendów i Sądów Ludowych. Warto też by całość działała w ramach jednej ustawy a nie rozrzucone po całym prawodastwie...

Ja rozumiem co autor miał na myśli, ale obawiam się, że powyższe zdanie nie realizuje tej myśli, a nawet odwraca ją o 180 stopni, wprowadzając immunitet :D


Oczywiście, że całość jest do poprawki stylistycznej, ale to też wynika z w/w problemu gdy zmieniałem koncepcję. Pierwotnie Komisarze mieli być objęci immunitetem ;)
||Wicehrabia Sereus von Ahabejż,
w wędrówkach różnych zaprawion
piórem, stopą i liczydłem
Obrazek
Panny Sclavińskie, Diuczessy Wspomożycielki!
Pokornie prosimy!
Błogosławione Owoce Wasze
Raczcie zesłać!
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 


Powrót do Polityka i społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości