Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

KŻW dba o porządek w KSZ, ochronę Księcia i wystawia Kompanię Reprezentacyjną

Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Brunon Krasnodębski 11 lip 2020, o 14:40

Obrazek


Prawo humanitarne, jako element prawa konfliktów zbrojnych, określa zasady, jakimi kierować mają się strony walczące podczas bitew. Chroni ono nie tylko żołnierzy przed nadmiernym okrucieństwem lub nieludzkim traktowaniem, ale także inne osoby dotknięte pośrednio wojną, jak choćby ludność cywilną, a nawet mienie i nieruchomości - wskazać można przykładowo obiekty będące dobrami kultury. Jednocześnie prawo humanitarne nie tworzy fikcji prawnej i nie idealizuje ludzkości, udając, że wojen nie ma - wojny są, a ludzie podczas nich giną. Prawo humanitarne, mając świadomość istnienia tej ciemnej strony natury ludzkiej, stara się bitwy ucywilizować i ograniczyć cierpienia, jakie idą z nią w parze, do minimum.


W warunkach wirtualnych prawo humanitarne powinno również istnieć. Trzeba jednak mieć na uwadze, że jego specyfika nie pozwala na przeniesienie prawa humanitarnego jeden do jednego na Pollin. Stąd też w mojej opinii prawo humanitarne w warunkach wirtualnych należałoby raczej określać mianem Mikronacyjnego Prawa Humanitarnego (MPH), wskazując z jednej strony na jego bliskie powiązanie z Międzynarodowym Prawem Humanitarnym Konfliktów Zbrojnych (MPHKZ), na którym się wzoruje, a z drugiej na mikronacyjną, wirtualną jego specyfikę i odmianę. Takiego zatem określenia pozwolę sobie używać w dalszej części mojego artykułu. W tym tekście przyjrzę się zbrodniom wojennym i zastanowię się, czy istnieją one również w Mikronacyjnym Prawie Humanitarnym.


W MPHKZ zbrodnie wojenne dotyczą najbardziej niemoralnych, nieetycznych, brutalnych i karygodnych ataków. Są to działania wywołujące duże cierpienie i takie, których siła i zakres jest nieproporcjonalny do celów ataku. Zbrodnie wojenne nie mogą być usprawiedliwiane koniecznością wojskową czy chęcią pokonania wroga, nie mogą być też podejmowane w słusznej sprawie. Pozwolę sobie w formie wyliczenia wskazać jedynie przykładowe czyny, które na mocy MPHKZ stanowią zbrodnie wojenne:

- torturowanie,
- dokonywanie doświadczeń medycznych,
- nieludzkie traktowanie,
- apartheid i dyskryminacja rasowa,
- zabijanie zakładników.

Powyższe wyliczenie nie powinno budzić kontrowersji: czyny te faktycznie stanowią rażące pogwałcenie podstawowych zasad moralnych i w daleko idący sposób naruszają godność drugiego człowieka. Bez wątpienia zatem stanowią zbrodnie, a jako że mają miejsce podczas konfliktu zbrojnego - zbrodnie wojenne. Pojawia się jednak pytanie, czy w warunkach mikronacyjnych również może być mowa o istnieniu zbrodni wojennych. Wszak wirtualnie nie da się, na szczęście, nikogo traktować w tak nieludzki sposób. Również nieetyczne i abominacyjne byłoby fabularyzowanie wirtualnej wojny w taki sposób, aby udawać popełnianie zbrodni wojennych. Nikogo przy zdrowych zmysłach nie powinno zresztą coś takiego bawić. Czy zatem w wirtualnym MPH nie ma zbrodni wojennych? Uważam, że można kilka wyróżnić.


Chciałbym wskazać na jedną z realnych definicji zbrodni wojennych. Statut MTK ujmuje zbrodnię wojenną jako, między innymi, poważne naruszenia praw i zwyczajów wojennych stosowanych do konfliktów międzynarodowych. Przyjmując taką definicję bez problemu wskazać można takie zachowania wirtualne, które jednocześnie:

1) stanowiłyby poważne naruszenie zwyczajów wojennych,
2) nie stanowiłyby nieetycznej szydery lub parodii dramatu wojny i cierpienia, jakie niosą za sobą realne zbrodnie wojenne.

Można zatem, w mojej opinii, wyodrębnić w Mikronacyjnym Prawie Humanitarnym takie zachowania, które stanowią rażące pogwałcenie zwyczajów wojennych i podstawowych zasad etyki, nie ujmując tym samym w żaden sposób realnemu Międzynarodowemu Prawu Humanitarnemu Konfliktów Zbrojnych - wszak pamiętać należy, że podejmując temat zbrodni wojennych stąpamy na kruchym lodzie. Zbyt daleka fabularyzacja mogłaby doprowadzić do obrazy czci i dobrego imienia osób realnie dotkniętych wojną, czego należy z całą stanowczością unikać i zawsze mieć to z tyłu głowy.


Mikronacyjne zbrodnie wojenne podzielić można w mojej opinii na dwie kategorie, posługując się wciąż definicją przyjętą powyżej i zaczerpniętą ze Statutu MTK. Wyróżnić zatem można:

1) zbrodnie wojenne wymierzone przeciwko państwom i dobru wspólnemu,
2) zbrodnie wojenne wymierzone przeciwko v-osobom.

Do pierwszej z tych kategorii zaliczyłbym ataki na serwery, wykorzystywanie uprawnień moderatorskich lub administratorskich do usuwania, edytowania, niszczenia postów, tematów i stron internetowych, a także wszystkie inne działania wymierzone w struktury informatyczne. Do drugiej z wymienionych kategorii natomiast można według mnie przypisać również działania podejmowane w ramach uprawnień moderatorskich lub administratorskich, ale wymierzone w konkretne konta - usuwanie profili, postów, innymi słowy: niszczenie v-dorobku v-osób.


Konkludując, można w mojej opinii, z zachowaniem najwyższej ostrożności, tak, aby nie urazić nikogo fabularyzacją, przenieść do realiów wirtualnych instytucję zbrodni wojennych. Jestem zdania, że zbrodnie wojenne w warunkach mikronacyjnych operować powinny przede wszystkim w sferze informatycznej, uznając, że ataki w struktury informatyczne państw obcych stanowią rażące pogwałcenie zwyczajów wojennych.


/-/ Brunon Krasnodębski


---

Szanowni, jeśli tekst spotka się z szerszym odbiorem, bardzo chętnie podejmę się dalszej analizy prawa humanitarnego pod kątem możliwości jego recepcji do warunków mikronacyjnych. Również, jeśli władze wojskowe uznają to za przydatne, zachęcam do przekopiowania mojego tekstu (z oznaczeniem autora) do działu Książęcej Akademii Wojskowej, gdzie niestety nie mam uprawnień do tworzenia wątków.
/-/ dr net. Brunon Krasnodębski, prof. AN
Rektor Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Instytutu Prawa Akademii Neksjalistycznej
Prezes Oak Entertainment
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Joahim-von-R 11 lip 2020, o 23:26

Ale jeśli nie ataki na serwery, jak inaczej toczyć wojny? Nie da się. Wiem z doświadczenia.
Rekrut Waffen-Ok
Uwielbiam Kosmos :)

Chwała Wielkiej Sclavinii Wielonarodowej! CWSW!
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Joahim-von-R
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Brunon Krasnodębski 11 lip 2020, o 23:52

Joahim-von-R napisał(a):Ale jeśli nie ataki na serwery, jak inaczej toczyć wojny? Nie da się. Wiem z doświadczenia.


Tu pojawia się pewien problem i konieczność wyważenia. Z jednej strony toczy się wojna, z drugiej - wciąż obecność na Pollinie powinna być dla każdego zabawą. Należy dokonać pewnego testu proporcjonalności: porównać sam atak i to, co ma on pociągnąć za sobą. Czym innym będzie pozamykanie wątków, wykorzystanie rangi admina do odebrania uprawnień moderatorskich, zbanowanie paru osób, a czym innym usunięcie postów, tematów, edytowanie wątków. Oba to ataki na cele informatyczne - a jednak przy wyważeniu ich można zauważyć, że stopień ich uciążliwości jest zdecydowanie inny.

Nie bez kozery użyłem zatem w swoim artykule określenia: poważne naruszenie zwyczajów wojennych. Poważne jest tutaj słowem kluczem. W mojej opinii, zbrodnią wojenną będą tylko takie rażące, poważne naruszenia. Nie samo pobanowanie żołnierzy wroga czy pozamykanie im wątków. Te działanie skutecznie pozwolą zapobiec prowadzeniu działań zbrojnych przez nieprzyjaciela i doprowadzą do zwycięstwa jednej ze stron, ale zarazem będą odwracalne. Natomiast nieodwracalne niszczenie struktur informatycznych i v-dorobku nie niesie za sobą żadnych korzyści i jest nieproporcjonalne do celów, jakie przyświecają atakowi. I takie właśnie zachowania - poważne naruszenia - stanowią według mnie zbrodnie wojenne. Pozostałe działania natomiast są dopuszczalne tak długo, jak nie noszą cech poważnego naruszenia zwyczajów wojennych.
/-/ dr net. Brunon Krasnodębski, prof. AN
Rektor Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Instytutu Prawa Akademii Neksjalistycznej
Prezes Oak Entertainment
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Mkbewe Czarniecki 14 lip 2020, o 15:34

>usuwanie profili, postów, innymi słowy: niszczenie v-dorobku v-osób.

O, widzę, że szanowny wrzuca w końcu sarmackich zbrodniarzy wojennych do wora.
* * *Mister Roku 2001 Republiki Bialeńskiej* * *
Avatar użytkownika
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Joahim-von-R 14 lip 2020, o 16:39

Mkbewe Czarniecki napisał(a):>usuwanie profili, postów, innymi słowy: niszczenie v-dorobku v-osób.

O, widzę, że szanowny wrzuca w końcu sarmackich zbrodniarzy wojennych do wora.


O kim niby mowa?
Rekrut Waffen-Ok
Uwielbiam Kosmos :)

Chwała Wielkiej Sclavinii Wielonarodowej! CWSW!
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Joahim-von-R
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Brunon Krasnodębski 14 lip 2020, o 16:45

Mkbewe Czarniecki napisał(a):>usuwanie profili, postów, innymi słowy: niszczenie v-dorobku v-osób.

O, widzę, że szanowny wrzuca w końcu sarmackich zbrodniarzy wojennych do wora.


Nie jestem w stanie się odnieść, bo nie jestem historykiem. Ale niezależnie od narodowości działania, które opisuję w swoich artykułach, oceniam karygodnie i potępiam.
/-/ dr net. Brunon Krasnodębski, prof. AN
Rektor Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Instytutu Prawa Akademii Neksjalistycznej
Prezes Oak Entertainment
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Hewret 18 lip 2020, o 10:33

Mkbewe Czarniecki napisał(a):>usuwanie profili, postów, innymi słowy: niszczenie v-dorobku v-osób.

O, widzę, że szanowny wrzuca w końcu sarmackich zbrodniarzy wojennych do wora.


Zawsze przed czymś takim zabezpieczałem forum dodatkowym skryptem, który uniemożliwiał trwałe kasowanie treści.

Ale jeśli nie ataki na serwery, jak inaczej toczyć wojny? Nie da się. Wiem z doświadczenia.


Nie naruszając polskiego prawa (bo tak, tak można toczyć wojny), to należałoby pomyśleć o grze wojennej - jakkolwiek to brzmi i jakkolwiek to sobie każdy wyobraża. Póki co to dyplomacja w polskich mikronacjach umarła i takie zasady można ustalać co najwyżej wewnętrznie.
/-/ dr net. Hewret z Gerwenu
Docent w Instytucie Mikrozofii Akademii Neksjalistycznej
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Brunon Krasnodębski 18 lip 2020, o 11:22

Hewret napisał(a):Zawsze przed czymś takim zabezpieczałem forum dodatkowym skryptem, który uniemożliwiał trwałe kasowanie treści.


Tbh nawet nie wiedziałem, że tak się da xd

Hewret napisał(a):Nie naruszając polskiego prawa (bo tak, tak można toczyć wojny), to należałoby pomyśleć o grze wojennej - jakkolwiek to brzmi i jakkolwiek to sobie każdy wyobraża. Póki co to dyplomacja w polskich mikronacjach umarła i takie zasady można ustalać co najwyżej wewnętrznie.


Taka gra byłaby najbardziej cywilizowana i dawała najwięcej funu, ale została mi zwrócona parę dni temu uwaga, że nie ma na Pollinie zbyt dużej chęci do regulacji prawa wojennego i zasad jej prowadzenia. A szkoda.
/-/ dr net. Brunon Krasnodębski, prof. AN
Rektor Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Instytutu Prawa Akademii Neksjalistycznej
Prezes Oak Entertainment
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez AJ Piastowski 19 lip 2020, o 21:03

Brunon Krasnodębski napisał(a):Taka gra byłaby najbardziej cywilizowana i dawała najwięcej funu, ale została mi zwrócona parę dni temu uwaga, że nie ma na Pollinie zbyt dużej chęci do regulacji prawa wojennego i zasad jej prowadzenia. A szkoda.


To wcale nie wyklucza, że jeśli koncepcja będzie dobra to się nie przyjmie... ja bym próbował rozwijać mimo wszystko ten pomysł, jeśli masz chęci i ochotę. Nawet jeśli teraz się pomysł nie uda, to zawsze jakieś podwaliny zostaną usypane.
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Mikronacyjne Prawo Humanitarne: zbrodnie wojenne

Postprzez Brunon Krasnodębski 19 lip 2020, o 21:05

Z miłą chęcią. Obecnie, jeśli chodzi o arenę międzynarodową, mam dwa priorytety, które chciałbym kontynuować: umiędzynarodowienie nauki i szkolnictwa oraz konwencja o MPH. Jeśli uda się przyjąć tę konwencję, to myślę, że będzie to dobrym krokiem w kierunku dalszego regulowania reguł prowadzenia wojny. :)
/-/ dr net. Brunon Krasnodębski, prof. AN
Rektor Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Instytutu Prawa Akademii Neksjalistycznej
Prezes Oak Entertainment
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Następna strona

Powrót do Książęca Żandarmeria Wojskowa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości